Kredyty walutowe mają mniejsze oprocentowanie i niższą ratę, jednak dostęp do nich jest obecnie bardzo ograniczony. Kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich udziela tylko jeden bank, zaś kredyty w euro dostępne są w dziesięciu instytucjach.
Kredyt we franku szwajcarskim może zaciągnąć osoba, która wykaże się zarobkami na poziomie 15 tys. zł netto. W przypadku kredytów w euro banki pobierają wysokie marże, warunkując udzielenie kredytu od wysokich zarobków lub dużego wkładu własnego.
Analitycy przypominają, że kredyty walutowe, które zachęcają klientów niższą wysokością marży i miesięcznej raty obciążone są ryzykiem kursowym – wahania kursów, mogą wpłynąć na skokowy wzrost miesięcznego obciążenia kredytobiorcy.
Komisja Nadzoru Finansowego chce uchronić klientów przed takim konsekwencjami zniechęcając banki do kredytowania w walutach. Rekomendacja S z jednej strony ograniczyła zdolność kredytową klientów, z drugiej natomiast skłoniła banki do udzielania kredytów w złotych.
Obecnie zdolność kredytowa jest liczona na okres 25 lat, mimo że kredyt może być spłacany znacznie dłużej. Klienci, którzy po wprowadzeniu nowych regulacji nie mogą zaciągnąć oczekiwanego kredytu, decydują się na niższy lub starają się o dodatkowego kredytobiorcę przy czym musi być to członek rodziny.
Przed rokiem ok. 20 proc. klientów Open Fianace starających się o pożyczkę złożyło wniosek o kredyt walutowy, w styczniu 2012 roku odsetek ten wyniósł niecałe 9 proc.
W przypadku planowanego zadłużenia na kwotę miliona złotych kredytobiorca może liczyć na pewne odstępstwa od standardowych warunków i tańszy kredyt. Dla banku od wysokości kwoty, większe znaczenie mogą mieć dodatkowe produkty, na które zdecyduje się klient.
Większość banków ignoruje zalecenia Komisji Nadzoru Finansowego wymagając od swoich klientów starających się o kredyt gotówkowy jedynie zaświadczeń o dochodach. Taki kredyt można otrzymać aż w 20 instytucjach, liczba ta stanowi dwie trzecie instytucji działających na rynku. W większości przypadków kwota takiej pożyczki nie przekracza 20 tys. zł, ale niektóre banki oferują kredyty wyższe, sięgające nawet 150 tys. zł np. PBH Deutsche Bank czy Pekao.
Nowelizacja ustawy o kredycie konsumenckim może wpłynąć na spadek sprzedaży nowych samochodów, w porównaniu z rokiem ubiegłym jest ona niższa o 45 tys.
W trzecim kwartale 2011 roku w polskich bankach podpisanych zostało 59,5 tys. umów kredytowych na sumę 12,8 mld zł. Najpopularniejszymi walutami, w jakich zaciągano kredyty hipoteczne były złotówki – stanowiły one 78,4 proc. udzielonych kredytów, na drugim miejscu znalazło się euro – 11,8 proc. W czołówce banków udzielających kredytów w złotych są: Deutsche Bank, Bank Zachodni WBK i Nordea Bank.
Zmniejsza się liczba banków posiadających w swojej ofercie kredyty walutowe. Latem tego roku banki zaczęły wycofywać się z kredytów we frankach, wśród nich były: Polbank, mBank, MultiBank i Alior, później dołączył Alior, a ostatnio – PKO BP i Deutsche Bank. Jedyną instytucją, w której możną starać się o kredyt we frankach jest Nordea Bank, klient musi zarabiać co najmniej 15 tys. netto i posiadać 10 proc. wkładu własnego.